Wieczna miłość?

Gdyby ktoś mnie kiedyś spytał czy miłość trwa wiecznie, to pewnie odpowiedziałbym, że tak. Jednak z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że to tylko bajka, którą można przeczytać w romansach lub komediach romantycznych. I nie ma w tym złego. Chyba, że czyjeś przeświadczenie o wiecznej miłości weźmie za bardzo do siebie, bo wtedy zaczynają się problemy. Pamiętam, że każdy związek zawsze traktowałem w kategorii „na zawsze”. Po czasie mogę powiedzieć, że to „zawsze” poszło w zupełnie złym kierunku, a ja przy tym, a raczej my, poobijaliśmy się w chuj. Tkwienie w czymś, a dojrzała decyzja o rozstaniu zawsze wymaga odwagi. Patrzę na to teraz bezkompromisowo, ktoś powie, że na chłodno i że to błąd. Jednak to moja sprawa. Po prostu nie wierzę już w poświęcenie siebie w imię kogoś, kto tego nie zauważa. Bycie absolutne, zrozumienie całkowite. Podnieca mnie poszukiwanie tego na wszelkie sposoby.

Wracając do miłości. Coś się kończy, a Tobie rozpierdala się świat znasz to?
Jeśli tak jest to Twój świat, świat Twojego JA, miał liche fundamenty.
Miłości są różne. Przeżywamy je na swój sposób w zależności od tego, na jakim etapie emocjonalnym się znajdujemy. Możesz przeżyć miłość i pamiętać ją przez całe życie, możesz kilka razy kochać i każda z tym miłości będzie inna, ale na swój sposób cudowna. Możesz wciąż czekać.
Czy to jest złe? Nie! Zależy od Ciebie.
Niezależnie od tego, miłość nie jest nam dana na całe życie. Rozpada się, jeśli o nią nie dbamy i nie pracujemy nad nią we dwoje. Początek jest piękny, ale sekret tkwi w tym, żeby tego nie spierdolić po drodze.
1 komentuj

Komentarze wyłączone

Masz pytania? Napisz e-mail

info@tomeknawrocki.pl

Ważne linki

Zapraszam do moich Social Mediów
na Facebooku, Instagramie i TikToku

© 2025 Tomasz Nawrocki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt: Kruku.net

Zgarnij rabat!
Zapisz się do naszego Newslettera aby otrzymać
kod rabatowy 15%.
    ZAPISZ
    Zapoznałam(em) się i akceptuję
    regulamin i politykę prywatności