Życie jest niesamowitym darem, pełnym nieograniczonych możliwości i doświadczeń. Jednak, gdy zastanawiamy się, co jest naprawdę najważniejsze w życiu, odpowiedź może być subiektywna i zależeć od perspektywy każdej osoby. To, co jest istotne dla jednej osoby, niekoniecznie musi być równie ważne dla innej. Niemniej jednak, istnieją pewne wartości i cele, które często wydają się uniwersalne i mogą pomóc nam w zrozumieniu, co naprawdę jest najważniejsze w życiu.

Miłość i Relacje
Jednym z najważniejszych aspektów życia są relacje międzyludzkie. Miłość, przyjaźń, rodzina i wspólnota odgrywają kluczową rolę w naszym dobrostanie i szczęściu. Tworzenie zdrowych, harmonijnych związków, opieka nad bliskimi i wspieranie innych ludzi w trudnych chwilach stanowi fundament naszego doświadczenia życiowego. Badania naukowe wykazują, że osoby z bogatymi życiowymi relacjami są bardziej szczęśliwe i zdrowe.

Zdrowie
Zdrowie jest bezcennym skarbem, którego często doceniamy dopiero wtedy, gdy tracimy je. Staranie się o zdrowy styl życia, odpowiednią dietę i regularną aktywność fizyczną to klucz do długiego i satysfakcjonującego życia. Dbanie o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne jest fundamentalne, aby cieszyć się wszystkimi innymi aspektami życia.

Rozwój osobisty
Stale rozwijając się, ucząc nowych rzeczy i rozwijając swoje umiejętności, stajemy się bardziej świadomymi i pewnymi siebie jednostkami. Nieustanne dążenie do doskonalenia siebie może prowadzić do większego poczucia spełnienia i sukcesu. Rozwój osobisty może obejmować naukę, podróże, czytanie, zdobywanie nowych doświadczeń i rozwijanie swojej kreatywności.

Pasje i zainteresowania
Posiadanie pasji i zainteresowań, które nas pasjonują, dodaje życiu smaku i radości. Mogą to być sztuka, muzyka, sport, podróże, gotowanie, czy cokolwiek innego, co sprawia nam przyjemność. Inwestowanie czasu w to, co kochamy, pomaga nam uniknąć rutyny i nudy.

Wartości i cel
Życie nabiera sensu, gdy dążymy do konkretnych celów i kierujemy się wartościami, które uważamy za ważne. Wartości te mogą obejmować uczciwość, współczucie, szacunek dla innych ludzi, czy dbanie o planetę. Dążenie do tych wartości i celów może pomóc nam znaleźć sens i cel w naszym codziennym życiu.

Poszukiwanie szczęścia
Ostatecznie, jednym z najważniejszych aspektów życia jest dążenie do szczęścia. Szczęście nie jest stanem stałym, ale raczej procesem, który wiąże się z akceptacją, radzeniem sobie z trudnościami i cieszeniem się małymi radościami. Poszukiwanie szczęścia może prowadzić nas do bardziej satysfakcjonującego życia.

Podsumowując, to, co jest naprawdę najważniejsze w życiu, może różnić się dla każdej osoby. Jednak miłość, relacje, zdrowie, rozwój osobisty, pasje, wartości, cele i dążenie do szczęścia są wartościami, które często stanowią fundament naszego życia. Ostatecznie, kluczem do pełni życia jest znalezienie równowagi między tymi różnymi aspektami, które sprawiają, że nasze życie staje się bogate i satysfakcjonujące.

Życie pełne spełnienia nie jest rezultatem przypadku, lecz owocem świadomych wyborów, zdrowych nawyków i rozwoju osobistego. Oto kluczowe elementy, które mogą pomóc Ci znaleźć satysfakcję i radość w codziennym życiu.

1. Poznaj Siebie
Pierwszym krokiem do osiągnięcia spełnienia jest głębokie zrozumienie samego siebie. Zastanów się nad swoimi wartościami, pasjami i celami. Odkrycie własnej tożsamości pozwoli Ci lepiej zrozumieć, czego naprawdę pragniesz w życiu.

2. Określ Cele i Marzenia
Wyznacz cele, które są zgodne z Twoimi wartościami i pasjami. Długoterminowe cele stanowią kierunek, a krótkoterminowe pomagają utrzymać motywację. Świadome dążenie do realizacji marzeń przynosi satysfakcję i uczucie spełnienia.

3. Kultywuj Pozytywne Relacje
Otaczaj się ludźmi, którzy cię wspierają i inspirują. Budowanie zdrowych, pozytywnych relacji jest kluczowe dla szczęścia. Dzielenie się życiem z innymi, zarówno w trudnych, jak i radosnych chwilach, tworzy więź i przynosi satysfakcję.

4. Rozwijaj Umiejętności
Nigdy nie przestawaj się rozwijać. Poszerzanie swoich umiejętności zarówno w obszarze zawodowym, jak i osobistym pozwala Ci osiągać nowe cele i odkrywać nowe pasje. Proces nauki jest kluczem do stałego rozwoju.

5. Praktykuj wdzięczność
Doceniaj to, co masz, zamiast skupiać się na tym, czego Ci brakuje. Wdzięczność kształtuje pozytywne podejście do życia i pomaga zauważać piękno nawet w najmniejszych detalach. Regularna praktyka wdzięczności przyczynia się do uczucia spełnienia.

6. Dbaj o Zdrowie Fizyczne i Psychiczne
Zdrowie jest fundamentem szczęścia. Regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta i odpowiedni sen mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Dbaj zarówno o ciało, jak i umysł, by utrzymać równowagę i osiągnąć pełne spełnienie.

7. Pomagaj Innym
Działanie na rzecz innych przynosi nie tylko korzyści społeczne, ale także osobistą satysfakcję. Pomaganie innym buduje poczucie sensu i wpływa pozytywnie na własne doświadczenie życiowe.

8. Akceptuj i Uwalniaj
Nie zawsze wszystko pójdzie zgodnie z planem. Akceptacja zmian i umiejętność uwalniania się od niezdrowych związków czy sytuacji jest kluczowa dla osiągnięcia spełnienia. Pozwól sobie na rozwój poprzez doświadczenia, zarówno te pozytywne, jak i trudne.

Osiągnięcie spełnienia w życiu wymaga świadomego wysiłku i ciągłego rozwoju. Poprzez poznawanie samego siebie, wyznaczanie celów, budowanie zdrowych relacji i dbanie o swoje zdrowie, można kształtować życie pełne sensu i radości. Pamiętaj, że droga do spełnienia jest unikalna dla każdego, więc bądź otwarty na własne doświadczenia i odkrywaj, co naprawdę sprawia Ci radość i satysfakcję.

A mnie sprawi radość, jeśli zdecydujesz się wybrać coś dla siebie z mojego sklepu!
Masz do wyboru książki, e-book’i, koszulki, konsultacje, plakaty…
Zapraszam!
Kliknij tutaj i zacznij zakupy!

Poczucie własnej wartości stanowi fundament zdrowego życia psychicznego. To nie tylko subiektywna ocena siebie, ale również klucz do osiągnięcia sukcesu, szczęścia i satysfakcji. W dzisiejszym zabieganym i wymagającym świecie, dbanie o swoją wartość staje się niezwykle istotne. Zobacz kilka kluczowych kroków, które mogą pomóc w budowaniu mocnego i pozytywnego poczucia własnej wartości.

1. Zrozumienie Poczucia Własnej Wartości

Zanim przystąpimy do budowania poczucia własnej wartości, musimy zrozumieć, czym ono jest i dlaczego jest istotne. Poczucie własnej wartości to głębokie przekonanie o własnej wartości, niezależne od zewnętrznych ocen czy sukcesów. To podstawa zdrowego ego i stabilnej psychiki.

2. Akceptacja Siebie

Pierwszym krokiem ku budowaniu mocnego poczucia własnej wartości jest akceptacja samego siebie. Nikt nie jest doskonały, i akceptacja swoich wad i niedoskonałości jest kluczowa. Ćwiczenia samoakceptacji, takie jak regularne powtarzanie pozytywnych afirmacji, mogą pomóc w kształtowaniu bardziej pozytywnego obrazu siebie.

3. Rozwijanie Pozytywnego Myślenia

Myśli mają potężny wpływ na nasze emocje i działania. Kształtując pozytywne myślenie, jesteśmy w stanie bardziej konstruktywnie podchodzić do wyzwań życiowych. Unikajmy negatywnego auto-mówienia i zamiast tego skupmy się na pozytywnych aspektach naszego życia.

4. Określanie Celów i Realizacja Pasji

Znalezienie sensu i celu w życiu może znacząco wpłynąć na poczucie własnej wartości. Określenie celów, zarówno krótko-, jak i długoterminowych, oraz realizacja swoich pasji dodaje życiu sensu i pomaga w budowaniu poczucia spełnienia.

5. Radzenie Sobie z Niepowodzeniami

Życie pełne jest wyzwań, i każdy z nas doświadcza porażek. Kluczowe jest jednak nie to, czy poniesiemy porażkę, lecz jak sobie z nią poradzimy. Zamiast popadać w poczucie bezradności, skoncentrujmy się na tym, co możemy z tej sytuacji wynieść i jak możemy się rozwinąć.

6. Rozwój Osobisty

Stały rozwój osobisty jest kluczowy dla budowania poczucia własnej wartości. Znalezienie czasu na naukę nowych umiejętności, czytanie inspirujących książek, a także rozwijanie relacji z innymi ludźmi wpływa pozytywnie na naszą samoocenę.

Podsumowanie: Droga do Silnego Poczucia Własnej Wartości

Budowanie poczucia własnej wartości to proces, który wymaga czasu, wysiłku i samorefleksji. To jednak inwestycja w nasze zdrowie psychiczne, szczęście i pełniejsze życie. Rozwijając akceptację siebie, kształtując pozytywne myślenie i podejmując świadome kroki w kierunku swoich celów, możemy budować solidne poczucie własnej wartości, które będzie naszym przewodnikiem w życiu.

Kiedy kupujesz moje książki, to nie tylko dajesz sobie możliwość innego spojrzenia na swoje życiu, dajesz też mi znak, że to, co to robię ma sens… Poza tym każdy zakup sprawia, że jest mi bardzo miło, a to fajne uczucie!

Nową książkę zamówisz tutaj – Wyznania Przeterminowane

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki

Pakiet 3 książek w promocyjnej cenie – trzy książki

Chcesz porozmawiać? Potrzebujesz pomocy? – zamów konsultacje

POSTAW KAWĘ!

A jeśli spodobał Ci się ten tekst, to będzie miło, jeśli zostawisz po sobie wirtualną kawę! Otrzymasz 15% rabat i e-book MYŚLI POURYWANE!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Ludzie za często myślą, że przełom oznacza coś wielkiego. Myślisz tak? Chodzi mi o to, że wypatrujemy wielkich wydarzeń, które mają zmienić swoje życie, bo uważamy, że to od nich zależy wszystko. Tymczasem… Patrząc w dal, nie można dostrzec tego, co już teraz można zrobić wokół siebie i dla siebie, by przybliżyć nas do życia, jakie chcielibyśmy mieć.
I teraz powiedz mi, że się mylę, że tak to nie działa, że przeznaczenie, że los, że inni, że tajemna siła, że bla, bla, bla, bla, bla, bla…

Małe decyzje, małe kroki na co dzień mają większą moc, niż myślisz.
Ktoś kiedyś powiedział, że robiąc małe kroki, możemy dojść znacznie dalej, niż skacząc i pokonując raz na jakiś czas wielkie odległości…

Wiara. Od niej wszystko się zaczyna. Nie wnikam, w co wierzysz, ale tak jest, że to ona definiuje nasze nastawienie. Wierzy, wówczas Twoje myśli są czyste, pokazują możliwości i rozwiązania, skupiają się na odpowiedziach, a nie na kumulowaniu zapytań. Kiedy wierzysz, Twoja podświadomość zaczyna pracować nad tym, żeby pomóc Ci urzeczywistnić prawdę, którą w sobie zasiałeś, czy zasiałaś.

Życie składa się z tego, co w nas i poza nami. Na to, co poza nami nie mamy wpływu, jednak wpływamy na to poprzez nas system reagowania na niespodziewane. Możesz dać się przytłoczyć, możesz poddać się bezsilności i się poddać. Możesz. Nikt Ci nie zabroni. Możesz też zachowywać się jak gepard na prochach i zebrać się w sobie, by wszystko to przekuć na swoją korzyści. Akcja – reakcja. Sytuacja – sposób myślenia na jej temat.

Natomiast za to, co wewnątrz odpowiadasz już tylko Ty. Twoje myśli odzwierciedlają Twoje nastawienie, mogą ciągnąć Cię w dół lub wynosić w chmury.

Higiena myśli, jakkolwiek to brzmi, jest ważna. I to jest dobra wiadomość. Masz wpływ na swoje myśli.
Zła jest taka, że nie na wszystko masz wpływ w życiu. Na pogodę, na zachowanie innych, na politykę. Jednak to nie świadczy o Tobie, o Tobie świadczy to, co z tym zrobisz.

I tutaj pojawia się pewna technika, którą uwielbiam.
Przyzwolenie na odpuszczenie. Kiedy rozumiesz, co możesz kontrolować, a co nie, na co masz wpływ, a co jest poza Twoimi wpływami, wtedy wiesz, co możesz puścić wolno, a na czym się skupić. Robisz sobie życiową przestrzeń na działanie.

Często jest jednak tak, że skupiamy się nie na tym, co trzeba. Nad tym właśnie trzeba popracować. Zmiana mentalna nie jest łatwa, zajęła mi dziesiątki lat, a może tylko kilka miesięcy – zależy jak spojrzeć na proces zyskiwania świadomości.

Nawyki wypracowane latami tępi się najdłużej. Istotą jest zmiana ZAMARTWIANIA SIĘ O WSZYSTKO na SZUKANIE MOŻLIWOŚCI DLA SIEBIE TU I TERAZ.

Czas leczy rany – tak się mówi. Zgadzam się, że czas jest częścią procesu gojenia, ale wszystko w dużej mierze zależy od tego, jak Ty potraktujesz swoje rany.

Spójrz. Rana wciąż rozdrapywana ulegnie zakażeniu. Rana, która się zabliźni, wciąż jest podatna na skaleczenia. Prawda? Z ranami na duszy, na serce jest podobnie.
Blizny to Twój bagaż emocjonalny. Jeżeli nie pozwolisz im się dobrze zagoić, to wkrótce Cię przytłoczą. Zaczną się otwierać w najmniej spodziewanym momencie, a tego nie chcesz tak?

No właśnie.
I tutaj znowu można zastosować metodę małych kroków. To trudny proces, ponieważ trzeba stanąć oko w oko z tym, co nas boli. Powroty do traum i wspomnień są bolesne, ale są bardzo ważne w procesie leczenia.
To, co mogę Ci powiedzieć z doświadczenia to jedno małe zdanie, które ktoś wbił mi do głowy:

NIE JESTEŚMY STWORZENI DO TEGO, BY ZADAWAĆ SOBIE BÓL, NATOMIAST IGNOROWANIE PROBLEMU, TO NAJGORSZE, CO MOŻNA ZROBIĆ. TYLKO ODPOWIEDNIE ZADBANIE O TO, ŻE BLIZNY ZOSTAŁY WCHŁONIĘTE I JUŻ NIE PROMIENIUJĄ, SPRAWI, ŻE MOŻEMY RUSZYĆ DALEJ, A SKÓRA W TYM MIEJSCU I DUSZA TEŻ, SĄ O WIELE SILNIEJSZE.

Nie uciekaj od wspomnień, pozwól im odejść i zrób sobie miejsce na nowe przeżycia.

To, co nierozwiązane w życiu, nawet jeśli o tym nie myślisz, ma wpływ na Twoje decyzje, na relacje, na postawy, na wybory. Niezałatwione sprawy z przeszłości okradają Cię ze szczęścia…

Czasem drobna zmiana – jeden krok – może zrobić wielką różnicę…

I to można odnieść do całego naszego życia.
Co, to robisz każdego dnia, to, jak to odbierasz – pozytywnie czy negatywnie – ma znaczenie.
Twoje decyzje i to, jak do nich podchodzisz, z jakim nastawieniem, mogą Cię przybliżać lub oddalać od celu i zmiany. Nie ignoruj znaczenia TU I TERAZ na rzeczy oczekiwania na przyszłość… Niszczysz swój potencjał. Oddajesz życie w ręce innych. Tracisz kontrolę.

Możesz…

Trzymać się swoich nawyków albo je zmienić.

Niszczyć swoje życie albo je budować.

Czekać na zmiany albo być zmianami.

Oddalać się od miejsca, w którym chcesz być albo konsekwentnie do niego zmierzać.

Masz wybór!

Pomyśl teraz, gdzie możesz być, jeśli od dzisiaj każdego dnia zaczniesz robić mały krok w stronę życia, o jakim marzysz. Jeden krok. Masz 24 godziny. Każdy ma. Zastanów się, czy idziesz, czy stoisz w miejscu. Łatwo jest nic nie robić, trudniej jest obiecać sobie, że zrobię wszystko, by życie cieszyło i miało niezapomniany smak.
Zacznij od małych zmian, małych sukcesów, które będą Cię napędzać. I tak każdego dnia. Mały krok. To możesz zmienić Twoje życie. A jak pod takim podejściem się podpisuję całym sobą.

 

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu!

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Myśli są cudowne. Sam proces myślenia, tworzenia, kreowania.

Myśli potrafią uskrzydlać, potrafią też wbić nas w ziemię.

Myśli mają moc. Jednak to my panujemy nad nimi, a nie one nad nami.

A tak wiele osób ciągle sądzi, że nie może nic z nimi zrobić.

Możesz.

Tak samo możesz się myślami przytulać, a możesz sobie nimi dopierdalać.

Myśli to nasz autostrada do emocji. A pod wpływem emocji, często podejmujemy wiele decyzji.

Myśli przyciągają podobne myśli, generują je. A na bazie nich spotyka nad to, co nas spotyka.
Pozytywne myśli = pozytywne zdarzenia.

Na szczęście myśli można opanować, można je kształtować. Można je nawet zmieniać.

Do zmiany myśli jest potrzebne zaangażowanie i działanie.
Samo się nie zrobi…

Łapcie zatem kilka sprawdzonych sposobów.

1. Przycisk STOP.

Kiedy czujesz, że zaraz myśl sprawi, że Twój nastrój walnie na glebę, to wyobraź sobie wielki przycisk STOP w głowie, a następnie do naciśnij.
Zadaj sobie pytanie „czy naprawdę tak właśnie myślę”.
Zasada jest prosta, nie blokujesz myśli, a pozwalasz jej odpłynąć.
Akceptacja prowadzi do zmiany, blokowanie do kumulacji.
Kiedy zaczynasz akceptować, masz czas na zmianę, na przekierowanie myśli.
Skup się na czymś innym, przypomnij sobie, jakąś miłą sytuację, stwórz nową, dobrą myśl.

2. Reguła 5 sekund.
Właśnie to powinien być punkt najważniejszy.
Uwielbiam ją za jej prostotę i skuteczność.

Kiedy dopadają Cię złe myśli, zacznij liczyć o 5 do 1. Nasz mózg nie może myśleć o dwóch rzeczach równocześnie, więc sam proces liczenia już wybija go z równowagi. Masz wtedy przestrzeń i czas na podmianę.
Połącz to z działaniem. Reguła pięciu sekund jest też świetna, kiedy wiecznie odkładasz coś na potem.
Zaczynasz liczyć i działasz, nie dajesz sobie czasu na wymówki.
Wszystkimi członkami się pod tym podpisuję.

3. Tu i teraz.

To prosty punkt.
Skup się na teraźniejszości. Nie wędruj za daleko w przyszłość, bo ona zależy od tego, co zrobisz teraz. Nie zostawaj w przeszłości, bo na nią nie masz już wpływu, a tylko wytrąca Cię z równowagi.

Mózg nie odróżnia fantazji o rzeczywistości. Dla niego nie ma różnicy, czy snujesz dobre, czy złe scenariusze, reakcje organizmu zawsze będą realne.

Uważność polega na byciu tu i teraz, życiu w tym danym momencie, to klucz do przeżywani życia na 100%.

4. Medytacja.

To cudowny sposób na naukę siebie. Na rozróżnianie i poznawanie myśli. Medytacja wycisza, pozwala dostrzec to, co się w nas dzieje.
To po prostu sposób na zatrzymanie. A momenty zatrzymania są ważne, bo teraz wszyscy pędzimy.

Zacznij od kilku minut, zobacz, co Twój umysł będzie Ci podrzucał, jakie myśli i pozwól im płynąć.

5. Generuj zmiany.

Mózg lubi wygodę. Zmiany wymagają wysiłku. Zmiany powodują lęk, bo zmuszasz mózg do pracy i nauki czegoś nowego. Podrywasz go z kanapy, na której siedzi.
Dlatego wrzuć go na bieżnię. Niech się zmęczy. Nawyki to proces, nauka czegoś nowego powoduje zakwasy na zwojach, ale to Cię wzbogaca.
Baw się. Rzucaj sobie wyzwania, przerwij schematy, a za każdym razem, kiedy mózg będzie się buntował, pogłaszcz go czule i powiedz, że wszystko będzie dobrze.
Weź życie w swoje ręce.

6. Myśli to prawdy.

Myśli są trochę jak plotki, w których może, ale nie musi być wiele prawdy.

Największa moc kryje się w tym, że możesz nimi sterować. Ty wybierasz, którym nadajesz sens, a którym nie.

Urzeczywistniasz takie, w które chcesz wierzyć. Zrozum to.

7. Zapisuj.

Nadmiar myśli może przytłoczyć. Dlatego zapisuj je na kartce, opróżnisz głowę i spojrzysz z innej perspektywy na to, co tam się rodzi w Twoim umyśle.

8. Porzuć czarnowidztwo.

Wiesz, najgorsze scenariusze, jakie sobie wyobrażasz, nigdy się nie spełnią. Serio. Natomiast budując sobie w głowie najgorsze obrazy, nakręcasz się tylko i obniżasz swój nastrój.

Zamiast skupiać się na tym, co złe, skup się na znalezieniu rozwiązań. To lepszy sposób niż gdybanie, co będzie, kiedy jeszcze nic się nie wydarzyło.

9. Zamęcz myśli.

Aktywność fizyczna odcina myśli, a przy okazji poprawia kondycję i zdrowie.

Jednym słowem. Uprawiaj sport. Jakikolwiek. Chodzi tylko o to, żeby na moment skupić się na niemyśleniu.

Nie ma znaczenia, czy to będzie siłownia, wyczynowe chodzenie po parku, spacery. Zrób cokolwiek, co Cię oderwie od codzienności.

10. Oddychaj.

Wdech i wydech. Na spokojnie. Tutaj nie ma większej filozofii. Rytmiczne, spokojne oddechy niwelują stres i redukują ilość myśli w głowie.

Stosuj to, kiedy tylko myśli zaczną Cię „cisnąć”.

Zrozum, że to Ty jesteś ich pracodawcą, a nie one Twoim.

Żyj po swojemu!

Sprawdź też tekst – 10 kroków, które nakierują Cię na szczęście! 

 

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Tutaj znajdziesz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Znam wiele fajnych kobiet, znam też wielu fajnych facetów. Znam wiele osób. Mam coś takiego z twarzą, że ludzie, nawet przypadkowo spotkani, opowiadają mi swoje życie ze szczegółami. Czemu tak jest? Kurwa nie wiem.
Zadajesz niby zwykłe pytanie „co słychać?” i ludzie otwierają przed Tobą czeluści swoich piekielnych myśli. Kiedyś przeżywałem każdą historię, kiedyś żyłem tymi historiami, byłem ich częścią. Dzisiaj nauczyłem się być, ale nie przeżywać, wspierać, ale nie wypalać się razem z tym. To bezpieczniejsze dla mnie, ale też dla drugiej osoby. Chłodne spojrzenie może ostudzić lawę emocji. Zmienia perspektywę spojrzenia. Taki miałem cel, zakładając bloga. Pomaganie innym. Ten cel jest wciąż jasny. Jednak jak zawsze powtarzam, oddziałujemy na siebie nawzajem. Ty bierzesz coś ode mnie, ja biorę coś od Ciebie. Nie chodzi o rady, chodzi o refleksje, które powstają na bazie tego.

Świat jest pełen cichych zbawicieli i uciśnionych matek Teres… Są wszędzie. Mijasz ich na ulicy, w pracy, może nawet jesteś z kimś takim w związku, a może właśnie dostałeś słowem między oczy i zrozumiałeś/aś, że to o Tobie…

Znam pewną Basię. Basia ma poukładane życie, jest w miarę szczęśliwa i nie widząc czemu, nawet „Wilki” wiedziały, że biust ma fajny. Basia ma wszystko, ale tak naprawdę w relacjach nie ma nic.
Dlaczego?
Ponieważ jest matką Teresą. Daje z siebie, jak najwięcej, ale nie oczekuje niczego w zamian.

Zbyszek natomiast jest zbawcą wszystkich niepoukładanym emocjonalnie kobiet. Ratuje, jak leci, nie patrząc przy tym na siebie. Składa, skleja, pomaga stanąć na nogi, by w ostateczności dostać po dupie, kiedy one są już gotowe iść dalej…

Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku nikt nie wie, ile poświęcenia ich to kosztuje, ile emocji przy tym tłamszą, jak bardzo przeżywają.

Brzmi znajomo?

Jeśli dbasz o kogoś bardziej niż o siebie…

Jeśli troszczysz się o drugą osobę bardziej niż o siebie…

Jeśli ktoś jest dla Ciebie ważniejszy niż Ty…

Jeśli dajesz więcej i niczego nie chcesz…

Jeśli nigdy nie mówisz o tym, co myśli, by nie zranić…

To…

Nikt się kurwa o tym nie dowie, że wyjesz w środku…

Więcej…

Nikt tego kurwa nigdy nie doceni…

Pięć zdań, którymi Cię nakarmili, a które musisz, jak najszybciej wyrzygać ze swojego życia…

Żyj tak, żeby nikogo nie urazić i nie skrzywdzić.
Skromność jest największą siłą.
Prawda obroni się sama i zatryumfuje.
Dawaj z siebie jak najwięcej i nie oczekuj niczego w zamian.
Rób swoje, a ktoś kiedyś to doceni.

Jeśli wierzy w to, to radzę Ci szybko zmienić myślenie. Jeśli nie potrafisz, to proszę, sprawdź, jak żyją i czy są szczęśliwi Ci, którzy nawkładali CI tego gówna do głowy.

A teraz weź jedno zdanie i zapisz je sobie, dopóki nie nauczysz się go na pamięć…

JEŚLI NIE ZACZNIESZ MÓWIĆ GŁOŚNO, O TYM, CZEGO CHCESZ, NA CZYM CI ZALEŻY, TO NIGDY TEGO NIE OTRZYMASZ…

Jeśli siedzisz cicho, nikt Cię nie usłyszy.
Jeśli nie mówisz, czego chcesz, nic nie dostajesz.
Jeśli nie stawiasz granic, to jeżdżą po Tobie, jak po żużlu…

I najważniejsze…

JEŚLI NIE POKAŻESZ, ŻE NA CZYMŚ CI ZALEŻY, TO NIKT TEGO NIE ZAUWAŻY I NIE ZAAKCEPTUJE.

Po prostu dostaniesz łatkę osoby, która daje z siebie wszystko i nie chce niczego.

IDEAŁ? No nie…

Naiwniak, ale tego nikt głośno nie powie, bo jeszcze się zorientujesz i coś zmienisz.

Chcesz się liczyć w związku, w pracy, w życiu?

To uwierz mi, że pora zacząć mówić, czego chcesz.

Wyjdź z cienia, do którego się zagnałeś/aś.

Ludzie, którzy mówią, chcę tego, tego, tego, to jest dla mnie ważne, zazwyczaj to dostają, czasem trochę mniej, ale i tak jest to o wiele więcej niż Ci, którzy milczą.
Ci, którzy milczą przez całe życie, mają czerwoną dupę od strzałów, które dostają od innych.

I jeszcze jedno, to, że kochasz siebie, to, że chcesz dla siebie dobrze, wcale nie jest oznaką samolubstwa. Jest oznaką szacunku do siebie, a szanując siebie, dajesz jasny komunikat innym, jak mają Cię traktować.

 

 

Moje książki pozwolą Ci inaczej spojrzeć na życie, przyniosą refleksje, które zaprowadzą Cię do nowych wniosków. Są jak wskazówki, które poprzez słowa prowadzą do zmian, które wniosą do Twojego życia światło…

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Tutaj znajdziesz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Czym jest kłamstwo?

Z definicji, jest to informacja niezgodna ze stanem faktycznym. Kłamstwa mają zaświadczyć o tym, że to, co mówimy, jest prawdą, chociaż tak nie jest.

Według statystyk każdy kłamie codziennie od jednego do trzech razy.

Motywem kłamstwa może być strach przed rzeczywistością, próba wmówienia czegoś, osiągniecie celu, podniesienie własnej wartości, a nawet altruizm, który ma chronić przed krzywdą.
Kłamstwo wywołuje dyskomfort na tle fizjologiczny, jest to wyraźnie odczuwane przez nas organizm.

To tyle z teorii, bo Nawrocki czasem bawi, czasem uczy.

A teraz mi powiedz, dlaczego kłamiesz…?

Życie to czasem ciąg kłamstw. Tych wstydliwych, bezpośrednich, nieświadomych…

Oszukujemy innych na różne sposoby i z różnych powodów.

„To nie jest tak, jak myślisz”.

„Przespałam się z nim przez przypadek”.

„To naprawdę ostatni raz”.

„Nikogo nie kochałam tak, jak Ciebie”.

„To tylko koleżanka”.

Są różne zdania, które zawierają jedno lub więcej kłamstw naraz.

Ale…

Ten tekst jest o Tobie.

O mnie czasem też.

Ten tekst ma coś zmienić.

Więc dlaczego kłamiesz…?

Dlaczego kłamiesz sobie? Dlaczego to sobie robisz?

Dlaczego kurwa?

Karmisz się kłamstwami każdego dnia, wiesz o tym?

Mają na celu złagodzić ból tego, że nic nie robisz, żeby coś zmienić w swoim życiu.

A najczęstsze z nich to…:

„NIE DAM RADY”!

Kłamstwo, jakich mało. Oczywiście, że nie dasz, bo nie próbujesz. Lepiej sobie kurwa powiedzieć, że coś jest za trudne już na starcie niż potem zmierzyć się z goryczą porażki i trudną próbą wyciągnięcia wniosków.
Lepiej wmówić sobie, że jest, jak jest i trzeba to zaakceptować niż ruszyć dupę i powiedzieć sobie „zesram się, ale dam radę”, a jak nie, to się podetrę i będę próbować na nowo.

NIE DAM RADY to Twoje ulubione kłamstwo, które jest wygodną wymówką.

Wypierdol je.

Dzisiaj się spowiadamy z własnych kłamstw i obiecujemy poprawę, a za pokutę odmów sobie każdego dnia „DAM RADĘ” sto razy.

„MOJE ŻYCIE SIĘ ZMIENI, KIEDY POZNAM MIŁOŚĆ ŻYCIA”…

Kolejne…

Znasz je?

Uważasz, że masz chujowe życie i tylko pojawienie się w nim innego człowieka sprawi, że wszystko zacznie się układać.
I tak siedzisz na dupie i czekasz, czekasz i ciągle nic, bo w tym swoim czekaniu zapominasz, że nikt nawet nie wie o Twoim istnieniu, bo siedzisz i nie robisz nic, żeby kogoś poznać. Potrafisz tylko narzekać, że Ci źle, że inni mają lepiej, że wszyscy są tacy sami.
Spójrz w lustro. Zapytaj się, czy sam/sama chcesz być z kimś takim, jak Ty?
Zabolało?
To dobrze. Może to ten impuls, który zmieni wszystko.

Zacznij nad sobą pracować, stań się kimś takim, z kim Ty chcesz być i budować relację i uwierz mi, że wówczas takie osoby zaczną pojawiać się w Twoim życiu.

A teraz posyp głowę popiołem, powiedz sobie, że już nie będę pierdolić głupot, tylko odnajdę miłość do siebie w sobie i zacznę zmieniać się na lepsze.
Zobaczysz, co się stanie, kiedy zaczniesz to robić.
Wszystko jest w Twoich rękach.

„ZOBACZYSZ, ŻE SIĘ ZMIENI”…

Ustalmy jedno, przestań żyć złudzeniami. Ludzie nie zmieniają się, bo ich o to poprosić, bo im to wykrzyczysz, bo ich do tego zmusisz… Nie i chuj.
Ludzie zmieniają się wtedy, kiedy dostrzegają w sobie potrzebę zmiany i tego chcą. To wewnętrzna potrzeba zmiany, a nie nacisk zewnętrzny.
Jeśli ciągle się łudzisz, że ktoś się zmieni dla Ciebie, bo tego wymagasz, przestań się okłamywać.
Albo akceptujesz, że jest, jak jest, albo stajesz przed decyzją, że pora się zbierać.

Przemyśl to i zrób sobie pielgrzymkę na kolanach dookoła stołu, może zrozumiesz.

„JUTRO WSZYSTKO SIĘ UŁOŻY”…

No ni chuja. Po pierwsze, a jutro zależy od tego, co zrobisz dzisiaj. Po drugie, samo nic się nie poukłada. Albo tworzysz życie, albo życie zamiata Tobą, jak tylko ma na to ochotę.
Przestań zwalać wszystko na zły los, na ludzi, na pecha czy chuj wie, co innego.

Po prostu zrozum, że to, co robisz, ma znaczenie, a jeżeli nie robisz nic, to przynajmniej się zamknij i nie narzekaj, bo masz to, co sobie stworzyłeś/.

Rozpisz sobie 14 kroków do zmiany swojego życia, to będzie taka Twoja droga krzyżowa do rozwoju.

„KOCHA MOCNO, ALE NIE POTRAFI TEGO POKAZAĆ”…

No… Cóż Ci powiedzieć… Tak, tak. Tak właśnie jest. Im bardziej ktoś ma Cię w dupie, tym bardziej zależy… W sumie to kolejne kłamstwo, w które może wierzysz…

No kurwa, otwórz oczy i patrz.

Szacunek ważna sprawa! Zgadzamy się. No zgadzamy się.

Szacunek do siebie. Priorytet tak? Tak! Super, kolejna zgoda.

To ja pierdolę, czemu płaszczysz się przed kimś, kto nie zwraca na Ciebie uwagi lub nie ma do Ciebie szacunku.

Trzy prawdy wiary. Trzy własne prawdy wiary.

Nie szanujesz siebie, druga osoba nie będzie Cię szanować.
Nie szanuje Cię, nie kocha Cię za grosz.
Nie czujesz, że kocha, bo po prostu nie kocha.

Daję Ci je w gratisie.

A Ty obiecaj, że przewartościujesz swoje życie, stawiając siebie na pierwszym miejscu, to nie jest egoizm, to miłość do siebie, która nie wyklucza obecności drugiego człowieka.

Warunek. Wzajemna miłość, którą się czuje, a nie którą się sobie wyobraża.

Skończ z kłamstwami, znajdź swoje prawdy.

Będzie lepiej, zobaczysz!

 

Moje książki pozwolą Ci inaczej spojrzeć na życie, przyniosą refleksje, które zaprowadzą Cię do nowych wniosków. Są jak wskazówki, które poprzez słowa prowadzą do zmian, które wniosą do Twojego życia światło…

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Tutaj znajdziesz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Z czasem zauważyłem, że są pewne prawdy, które pomimo upływający lat, pozostają niezmienne. Jednak teraz kiedy na to patrzę, wydaje mi się to oczywiście, wcześniej, dużo wcześniej, nigdy nie zwracałem na to uwagi.

Więcej nawet, mało słuchałem, a dużo próbowałem. Kiedy ktoś mówił mi „tak”, ja na siłę musiałem pokazać „nie”. Ktoś doradzał, robiłem odwrotnie, bo miało być po mojemu.

Nie sztuką jest się domyślić, że wychodziło, jak wychodziło.

Zmarnowałem w życiu wiele szans, pogrzebałem kilka fajnych związków, wyrzuciłem z życia zbyt pochopnie kilka dobrych osób, robiłem rzeczy, z których dumny nie jestem, ale tez jednocześnie nie jest mi wstyd, nie żałuje, bo nie o to w życiu chodzi.
Przez ten czas, powiedzmy młodości, bo młody wciąż jestem i aż do setki będę, mnóstwo razy się wypierdoliłem boleśnie dosyć.

Teraz mogę powiedzieć, że po prostu robiłem głupoty, ale… Miałem do tego prawo, bo wszystko w życiu ma swój czas i miejsce.

Dlaczego? Bo życie ma swoje etapy. Ma swoje błędy do popełnienia, ma swoje doświadczenia do zdobycia, ma swoje upadki do przeżycia.

A ja?

Jestem już dalej. Poza tym i teraz jest jakby spokojniej.

A gdybym miał kiedyś okazję spotkać młodszego siebie, to powiedziałbym mu, żeby…

Próbował…

Jak jesteś młody, masz czas na próbowanie. Próbowanie pozwala nam z jednej strony poznać siebie, a z drugiej zrozumieć to, czego się od życia chce.
Jak ma naście lat i nie wiesz, czego chcesz, to jest to ok, problem zaczyna się, kiedy jesteś już dużo starszy i wciąż się życiowo miotasz.
Młodość ma szaleć, ma popełniać błędy, na marnować i wykorzystywać szanse.
Od tego jest, ale to ma swój czas.

Wspomniałbym też, że życie ma swoje etapy…

Znaczy, że jest czas na pewne rzeczy, ale…

Zabawa zabawą, jednak teraz kiedy na to patrzę, to najważniejsze co możesz dla siebie zrobić, będąc młodym, to chłonąć.
Chłonąć całą wiedzę, jaka tylko wpada Ci w rękę. Jest czas zabawy, jest czas rozwoju. Im szybciej zrozumiesz, co jest dla Ciebie ważne, tym lepiej. Im szybciej odnajdziesz własną drogę, a nie kolejnych nocny klub, tym lepiej dla Ciebie.

W życiu liczy się szczęście…

Szczęście, które masz w sobie i które potrafisz rozwijać. Szczęście, które płynie z wewnętrznego spokoju. Jak masz to poczucie szczęścia w sobie, to naprawdę wygrywasz, bo wokół tego ustawia się całe Twoje życie i mało, co jest w stanie Cię wybić z drogi, którą podążasz. Mając szczęście w sobie, zaczynasz podążać za marzeniami bez zbędnej kalkulacji. Próbujesz, tworzysz, szukasz. Wygrywasz.

Unikaj ludzi, którzy ciągną Cię w dół…

Zrozumienie tego wymaga czasu, ale kluczowe. Bo w życiu nie wszyscy będą Cię lubić, Ty nie będziesz też lubić wszystkich. Tak już jest. Jednak zaakceptowanie tego, że nie musisz tracić na takie osoby czasu, często przychodzi po wielokrotnym przejechaniu się na takich ludziach.

Broń swojego zdania i mów to, co myślisz…

To podstawa. To bardzo ułatwia wiele rzeczy w życiu, jednak będąc młodym, często jeszcze pamiętamy to, jak ktoś nam powtarzał, że trzeba być miłym dla ludzi i się nie wychylać ze swoim zdanie, bo możesz kogoś obrazić.
Twoje zdanie jest ważne, najważniejsze. To, co czujesz, jest ważne. To, czego oczekujesz, ma znaczenie.

Bądź ciekawy…

Wiesz, tak dziecięco ciekawy i umiejący zachwycać się prostymi rzeczami. Bez analizowania, bez wymyślania. Czyste doświadczanie tu i teraz. Uważam, że to cecha, którą większość gubi, gdzieś w życiowej gonitwie.

Dbaj o ludzi, których masz wokół…

Wiesz, jak to jest, że z czasem coraz ciężej się otworzyć przed innymi, dlatego uważam, że znajomości zawarte w młodości, to tak naprawdę duże inwestycje na przeszłość. Warto stawiać na jakość tych relacji, a nie na ich ilość…

Pokochaj kogoś, kogo lubisz!

To ostatnie, co bym sobie powiedział i zarazem najważniejsze!
MIŁOŚĆ, ale taka, która rozkwitła na bazie przyjaźni, po prostu pokochaj człowieka, z którym coś Cię łączy, z którym lubisz spędzać czas, który jest, a nie była, który przynosi czystą radość.

 

Moje książki pozwolą Ci inaczej spojrzeć na życie, przyniosą refleksje, które zaprowadzą Cię do nowych wniosków. Są jak wskazówki, które poprzez słowa prowadzą do zmian, które wniosą do Twojego życia światło…

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Tutaj znajdziesz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Często słyszę, że wszystko fajnie i pięknie, ale Ci, którzy są pewni siebie, mają w życiu łatwiej. Otóż tak. Pewność siebie, wysokie poczucie własnej wartości wiele w życiu ułatwia, ale… nikt się tak naprawdę nie rodzi pewnym siebie.
To proces, proces poznawczy. Nie ma tak, że dziecko zamiast pierwszego krzyku wydaje się z siebie okrzyk „jestem zajebiste”. Prawda? No tak.
Pewność siebie można zbudować. I mówię to z perspektywy człowieka, któremu zajęło to sporo pracy, analiz, rozmyślań i działań. I jak widać, operacja się udała, a pacjent, czyli ja, radzi sobie całkiem nieźle.
Zatem utrzyjcie łezki, podetrzyjcie obsrane dupki, bo nie wszystko stracone!

Po pierwsze nie przekonasz kogoś, że jest wyjątkowy, jeśli ten ktoś sam w to nie uwierzy.

Na pewnym etapie to jak gra w ping-ponga.

Ping – jesteś wyjątkowa – pong – wcale nie…

Ping – masz prawo stawiać na siebie – pong – a co na to inni…

Ping – jesteś piękna – pong – wydaje Ci się…

Ping – zasługujesz na szczęście – pong – nieprawda, nie mam szczęścia od dawna…

Budowa pewności siebie zaczyna się od zburzenia muru, z którego teraz tworzysz prawdy o sobie.

Potem wylewasz fundamenty na nowo i cegła po cegle kreujesz swoje nowe ja.

Uwierz w siebie – to jeden z moich ukochany sloganów.

Dlaczego? Bo jest prosty w wypowiedzeniu, a zarazem niczego nie zmienia w życiu.

Samo mówienie do niczego nie prowadzi. Kluczowe jest zrozumienie tego, jak to osiągnąć. Jak naprawdę uwierzyć w siebie. Jak zaufać sobie do tego stopnia, że mało co będzie w stanie nas wytrącić z tego poczucia.
I tutaj nie chodzi o to, że możesz coś zmienić na zewnątrz. Pewności siebie nie da Ci partner czy partnerka, nie da Ci tego kasa, nie da Ci tego sześciopak czy wielki biust.

Pewności siebie nie da się kupić. Nie da się jej wytworzyć poprzez próbę zbudowania relacji z kimś, kto na każdym kroku ma zapewniać nas o naszej wyjątkowości.
Bo… Nikt, naprawdę nikt nie chce być ciągłym motorem napędowym Twojego dobrego samopoczucia.

Jeśli już ustaliliśmy, że z wysokim poczuciem własnej wartości nikt się nie rodzi, to zastanówmy się, jak to jest, jak je stworzyć, jak sprawić, że ono zawita do naszego wnętrza i nie da się z niego wyrzucić.
W życiu spotykają nas różne sytuacje, jedni reagują na nie lepiej, inni gorzej. O ile osoby o stabilnym poczuciu własnej wartości radzą sobie z nimi całkiem dobrze, to osoby, którym pewności brak cierpią katusze.
Jest coś, co warto wiedzieć. Nikt, nigdy nie będzie wystarczająco dobry dla wszystkich. A niskie poczucie własnej wartości często wywodzi się z tego, że próbujemy zadowolić wszystkich dookoła, a zapominamy o sobie. Dopóki nie zaakceptujesz faktu, że życie nie polega na robieniu dobrze wszystkim, nigdy nie zaznasz spokoju, który płynie z wnętrza. A spokój jest bezcenny.

Najważniejsze to skończyć szukać odpowiedzi, szczęścia, miłości, prawdy, pewności poza sobą. Wszystko tak naprawdę jest w nas. To, czego potrzebujemy, jest w nas. To, co może nas umocnić i zbudować jest w nas. W nas, a nie poza nami. Trzeba zacząć szukać.

Ja szukałem bardzo długo, może za długo, aż w końcu przyszedł taki moment, taki totalny spokój płynący z przeświadczenia, że nie ważne jest to, co myślą inni, ważne jest to, co ja myślę o sobie.
Skup się na tym, czym w danym momencie dysponujesz. Jakie są Twoje wartości, jakie masz umiejętności, jakie masz zalety, wady. Przeanalizuj siebie, element po elemencie, bez zastanawia się nad tym, jacy są inni. Zdejmij z siebie presję zadowolenia otoczenia, w którym jesteś. Doceniaj zalety i je rozwijaj, akceptuj wady i pracuj nad niby. Jeżeli nie poznasz swoich mocny i słabych stron, to byle głupota będzie w stanie wytrącić Cię z równowagi.
Skończ kręcić na siebie bata i się biczować, zamień to na wachlarz, którym będziesz się wachlować, w czasie pracy nad sobą.

Zacznij pracować nad sobą ze sobą. Nic tak nie podbija pewności siebie, jak zmiany, które owocują w Tobie. Małe sukcesy osiągane każdego dnia.
Cegiełka po cegiełce. Czasem coś pierdolnie z hukiem, bo zaprawa nie chwyciła, nie przejmuj się i muruj dalej.
Zrób listę zmian. Zrób listę tego, czego chcesz. Zrób listę swoich mocny i słabych stron i każdego dnia pracuj nad tym, co się na tej liście znajduje.
Zapisuj sukcesy, doceniaj swój wysiłek, zmieniaj nawyki, praktykuj wdzięczność.
Masz w sobie wszystko, masz niespożyte pokłady siły i energii, tylko pozwól sobie je odkryć.
Zawsze masz wybór.
Możesz się zabiczować na śmierć i umrzeć za życia.
Możesz zacząć się tworzyć na swoich zasadach, bez zbędnej presji i żyć pełnią życia.

Więc co Ty wybierasz?

 

Moje książki pozwolą Ci inaczej spojrzeć na życie, przyniosą refleksje, które zaprowadzą Cię do nowych wniosków. Są jak wskazówki, które poprzez słowa prowadzą do zmian, które wniosą do Twojego życia światło…

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Tutaj znajdziesz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Dzisiaj podobno jest DZIEŃ MĘŻCZYZNY. Chociaż to dzień, jak każdy inny, to lubię czasem zanurzyć się w tym, jaki ten współczesny mężczyzna być powinien. Litanie, modlitwy, pobożne życzenia, a każde z nich jest inne… O gustach się nie dyskutuje, tak mówią.

Zatem ja chętnie porozmawiam o tym, co zawsze powtarzali mi dziadkowie i tata.
To będzie wizja, moja lista zasad, nazwij to, jak tylko chcesz. To będzie tekst o tym, co słyszałem, co widziałem, co mi wpajano. O tym, co będę podkreślał, czego bronił i czego się uczył, bo człowiek czy się na błędach. Najlepiej swoich…

Mężczyzna nie kłamie. To wbijano mi do głowy bardzo długo. Bardzo, bardzo długo. I nie chodzi tutaj o wielki kłamstwa, nie. Mężczyzna nie kłamie nigdy, bo to jedna z głównych zasad, jakie powinien poznać. Kłamiąc, okłamujesz nie tylko innych, okłamujesz samego siebie, pokazujesz słabość. To tak, jakbyś zdradzał swój słaby punkt. Tak mi powtarzano. I nie ma w tym wyjątków.

Mężczyzna dotrzymuje danego słowa. Kiedy? Kurwa, zawsze. Bo słowo, jest czymś, czego złamać po prostu nie można. Nie możesz rzucać słów na wiatr, będąc mężczyzną, bo przeczysz, jak powyżej, samemu sobie. Nie obiecujesz, kiedy nie jesteś pewien, że dotrzymasz obietnicy. Nie mówisz, jeżeli wiesz, że nie dotrzymasz słowa. Słowa mają moc, bo niosą ze sobą słowność, która objawia się w czynach.

Mężczyzna nie traktuje wrażliwość, jako słabości. I to zrozumiałem całkiem niedawno, kiedy pierwszy raz zobaczyłem mojego tatę wyjącego nad trumną mojego brata i mówiącego mu, wszystko to, czego nigdy nie był w stanie powiedzieć. Wbrew pozorom, ta sytuacja, bolesne, zmieniła nas bezpowrotnie, bo otworzyła nas na coś, co wydaje się wielu niemęskie, to tak, jakby mój brat otworzył nas na rozmowy o uczuciach. A nie tylko w takich przypadkach. Chodzi też o to całe pierdolenie, że faceci nie płaczą, są zawsze twardzi i nie mogą okazywać słabości. Każdego można złamać, każdego można sponiewierać tak, że będzie się zbierał bardzo długo. Bo kiedy Ci na kimś zależeć (a rodzina jest najważniejsza), to jest to Twój najwrażliwszy punkt całym życiu, punkt, o który dbasz za wszelką cenę.

Mężczyzna ma swoje zasady, który nie łamie. Choćby nie wiem co. Mężczyzna zna swoją drogę, nawet jeżeli nie jest łatwa. Musisz mieć swój kręgosłup zasad, z których nie wypadają kręgi, nieważne jest to, co się dzieje. Nieważne, jakie korzyści idą za ich złamaniem. Nie łamiesz ich i chuj, bo jeśli to zrobisz, to brzydzisz się spojrzeć w lustro.

Mężczyzna powinien mieć swój cel. Cel związanym z tym, kim chce być. Związany z tym, co chce robić. Związany z tym, jak chce żyć. Związany z tym, jakie życie mają mieć jego bliscy. W skrócie. Wiesz, kim jesteś, wiesz, dokąd zmierzasz, wiesz, jak ma wyglądać Twoje życie, wiesz, jak zadbać o swoich najbliższych. Nie płyniesz pod prąd, znajdujesz własny prąd, który niesie Cię tam, gdzie Ty tego chcesz.

Mężczyzna nie ucieka. Od problemów, od życia, od podejmowania decyzji. Nawet jeśli to boli… Nawet jeśli to na jakiś czas go nadszarpnie. To mężczyzna nie podkula ogona i nie chowa głowy w piach. W życiu jest masa sytuacji, kiedy musisz zaryzykować, kiedy musisz podjąć decyzję, która z pozoru jest trudna, ale na tym to polega. Na odpowiedzialności.

Mężczyzną nie jest się na pokaz. W dzisiejszym świecie wizerunek ma wielkie znaczenie, ale w większości to maski, które ludzie zdejmują, kiedy wracają do domów. A prawdziwe życie zaczyna się właśnie tam, gdzie nie widać nic. Chodzi o to, że to, co realne jest ważniejsze niż to, co pozorowane. Nie jesteś mężczyzną na pokaz, na jakiś czas, przez parę godzin w ciągu dnia, jesteś nim 24h, albo wcale. Nie ma tutaj miejsca na półśrodki.

Kiedyś mówiło się, że mężczyzna ma spłodzić syna, wybudować dom, zasadzić drzewo… Zgadzam się, ale to tylko swego rodzaju metafory.
Uważam, że o tym, czy byłeś, jesteś mężczyzną, świadczy to, co zostawiasz po sobie w głowach innych. Wspomnienia, jakie są z Tobą związane, że kiedy Cię już nie ma, to inni czują realną pustkę, bo byłeś i można było na Ciebie liczyć zawsze.

Tak mi mówiono, tak staram się żyć. I tak będę to przekazywał dalej.

 

Więcej tekstów, w których z pewnością znajdziesz coś dla siebie, jest w moich książkach.

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

A tutaj pierwszą – Książka – “Na własnych zasadach”

Cześć, jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Masz pytania? Napisz e-mail

info@tomeknawrocki.pl

Ważne linki

Zapraszam do moich Social Mediów
na Facebooku, Instagramie i TikToku

© 2025 Tomasz Nawrocki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt: Kruku.net

Zgarnij rabat!
Zapisz się do naszego Newslettera aby otrzymać
kod rabatowy 15%.
    ZAPISZ
    Zapoznałam(em) się i akceptuję
    regulamin i politykę prywatności